29 tydzień ciąży
Viola | Sierpień 25, 2008
Witam się z wami kochani bardzo gorąco, u mnie jak widać na suwaczku kończy się 29 tydzień ciąży,
a ja czuję się całkiem dobrze tylko że miewam czasami zgagę i odczuwam już zmęczenie i ciężar brzuszka a nasz mały skarbek się tak cudownie wypina na brzuszku że raz można poczuć jego plecki a raz pupcię a ja wtedy go głaskam i mówię do niego najczulej jak tylko potrafię:) A zmieniając temat pewnie jesteście ciekawi co było na badaniu usg no to zaczynam zdawać relację z tej wizyty a więc wyszykowani i cali radośni poszliśmy razem na usg 3d/4d i byliśmy bardzo szczęśliwi i wzruszeni że jeszcze raz mogliśmy zobaczyć naszego syneczka. Z tejże wizyty mamy płytkę z nagraniem badania i oglądamy ją sobie teraz codziennie, jeśli chodzi o zdjęcie to niestety ale nasz skarbek tak zasłaniał twarzyczkę swoimi rączkami i podnosił nóżki do góry, że pomimo iż lekarz starał się jak tylko mógł zrobić mu jakieś zdjęcie to nie mógł i dlatego mamy tylko płytkę z nagraniem ale zdjęcie mamy za to z pierwszego usg i to nam wystarczy:) W sumie to uśmialiśmy się z lekarzem że nasz synek chce następną fotkę jak już wyjdzie do nas hihi
No i tak jak już pisałam bardzo byliśmy wzruszeni tym badaniem bo cudownie było widzieć jak nasz synek macha rączkami i nóżkami jak ziewa sobie i ze wzruszenia płynęły mi łezki ale takie z radości, według lekarza mały waży 1614 g to jest (takie plus minus 236 g) pozatym jest zdrowiutki no i na usg ciąża jest starsza o jakiś tydzień więc daty porodu mam dwie ale lekarz powiedział że normą jest rozbieżność do dwóch trzech tygodni i to wcale nie oznacza że poród będzie szybciej bo może być w terminie albo nawet po terminie, także sądzę że ten dzień nasz synek już sam sobie wybierze. Jedynie co mi lekarz doradził to abym zrobiła badanie na obciążenie glukozą więc długo się nie zastanawiając zaraz na drugi dzień poszłam i zrobiłam. Najpierw kupiłam w aptece glukoze 75 g i poszłam do laboratorium tam pobrali mi krew i wymieszali mi tą glukozę z wodą i kazali wypić. No powiem wam że ledwo to wypiłam to było okropnie słodkie. Potem musiałam czekać aż 90 minut na następne pobranie krwi a najgorsze było to że tak mi się pić chciało że szok no i w brzuszku mi burczało też nie źle, ale dałam radę zaraz jak tylko drugi raz pobrali mi krew poszłam szybko do domu żeby zjeść pyszne śniadanko:) No i dzisiaj odebrałam już wyniki na całe szczęście nie mam cukrzycy i wyniki są dobre no dosłownie ciężar mi spadł z serca bo tak się przez ten weekend martwiłam. Dzisiaj też zrobiłam sobie morfologię i mocz bo w czwartek idę do ginekologa więc wolałam zrobić badania i jak na razie to mam dość zastrzyków:) A na dzień dzisiejszy to czekamy cierpliwie na łóżeczko, które zamówiliśmy a pościeli jeszcze nie wybrałam narazie tylko sobie szperam na internecie i chodzę odwiedzać sklepy w poszukiwaniu fajnej pościeli, a jedyne na co się zdecydowałam to wybrałam ładne firanki do pokoiku małego:) W tamtym tygodniu byliśmy również z mężem na zakupach to jeszcze dokupiliśmy parę potrzebnych mu rzeczy i grzechotek:) a więc jak tylko zrobię zdjęcie to wam pokaże co się tam uzbierało. We wrześniu chcemy też kupić małemu wózek, wanienkę, leżaczek bujaczek, pozytywkę do łóżeczka i parę rzeczy których mu brakuje i myślę że będzie to już wszystko no może coś tam jeszcze w październiku zostanie z drobiazgów do kupienia ale ogólnie we wrześniu zakończymy raczej całą wyprawkę:) Dzisiaj nawet ładnie na dworze więc zabieram się za sprzątanko i może coś dobrego upiekę:) Wam zaś kochani życzę miłego dnia i gorąco pozdrawiam:)
28 tydzień ciąży
Viola | Sierpień 18, 2008
Witajcie kochani już pomału kończy się u mnie 28 tydzień ciąży:) a ja czuję się wspaniale jedynie tylko w nocy muszę biegać częściej do ubikacji i mogę spać tylko na lewym boku, bo mój mały skarbek daje mi we znaki kopniaczkami. No i od tygodnia zauważyłam też jak się wierci i na brzuszku moim wyraźnie już widać jak się porusza a my oczywiście z mężusiem uwielbiamy te chwile:) A propo cudownych chwil w ten czwartek jesteśmy umówieni na drugą i zarazem ostatnią już wizytę na usg 3d/4d:) bo tak nam się ostatnio spodobało że postanowiliśmy pójść tam jeszcze raz żeby zobaczyć naszego syneczka jak rośnie ile waży czy wszystko w porządku, no i może jak nie odwróci się do nas pupcią to uda mu się zrobić ładne zdjęcie 4 d, które z pewnością pokażemy wam na blogu:) Ostatnio też miałam mieć wizytę u ginekologa dzwonię do niego żeby się umówić na wizytę a tu dowiaduję się że pan ginekolog jest na urlopie i że wizyta zostanie przesunięta na 28 sierpnia no i całe szczęście, że nie robiłam badań bo musiałabym je powtórzyć, a co do badań na sprawdzenie u mnie cukrzycy to nie wiem teraz czy mam robić te badania bo nawet nie mam skierowania i nie wiem czy muszę takie badanie robić bo niby te badania są zalecane do 28 tygodnia ciąży. Ale ja na szczęście na początku ciąży robiłam badanie na glukoze w surowicy która wynosiła u mnie 84 mg/dl więc wyniki były dobre no i w moczu też nie miałam żadnego cukru także jak pójdę w sierpniu do ginekologa to się dokładnie zapytam czy mam robić te badania. A zmieniając temat wiecie kochani tak sobie czasami myślę że mam jeszcze tyle do zrobienia i kupienia a tu zostało tak mało czasu, choć praktycznie pokoik dla dzidziusia gotowy tylko jeszcze kończymy naklejanie naklejek, które nie możemy dokończyć bez łóżeczka bo nie wiemy w którym miejscu stanie dokładnie a chcemy te najładniejsze naklejki z Kubusiem Puchatkiem nakleić nad łóżeczkiem no i dlatego wybraliśmy i zamówiliśmy naszemu syneczkowi łóżeczko- tapczanik Bartek II z szufladą kolor zielony (Gdy dziecko wyrośnie z łóżeczka można z niego zrobić tapczanik. Ma dużą, przykrywaną szufladę oraz wyjmowane szczebelki. wymiary to 140*70) do tego zamówiliśmy mu materac gryczano-kokosowy to wszystko powinniśmy dostać jakoś za dwa tygodnie, już się nie mogę doczekać i jak na razie buszuje po internecie w poszukiwaniu ładnej pościeli i prześcieradeł, bo w sklepie mi się jakoś nie spodobały i chyba zamówię sobie przez internet:) A na koniec to chciałabym się was kobitki zapytać co sądzicie o farbowaniu włosów w ciąży?, bo ja zamierzam sobie zafarbować jakoś we wrześniu bo chcę ładnie wyglądać i dobrze się czuć i nie wierzę w głupie przesądy, zresztą to będzie moje drugie farbowanie bo pod koniec lutego farbowałam sobie nie wiedząc jeszcze że jestem w ciąży:) No to byłoby tyle będę już pomału kończyć bo zaplanowałam sobie dzisiaj zrobić kilka porządków w domu i upiec babkę mojemu kochanemu mężusiowi:) Pozdrawiam was wszystkich bardzo gorąco:)




Pochodzenie: hebrajskie
Znaczenie imienia: “dar Boga (Jahwe)”
Liczba dla imienia: 3
Znak zodiaku: Strzelec
Planeta: Jowisz
Imieniny obchodzi:
21 Września
Jak głosi pierwotne znaczenie tego imienia, Mateusz to ktoś “wyróżniony przez Boga”. Tak więc ktoś, kto nosi takie imię, może czuć się pewnie w polu jego ochronnej mocy:)













