Mamusia i synek
Viola | Styczeń 29, 2009Wspólne zdjęcia z moim syneczkiem Mateuszkiem, wybrałam kilka zdjęć:)
Witajcie kochani czas mi leci chyba zbyt szybko choć zawsze znajduję chwilkę aby was odwiedzić:) A co do moich notek na blogu postanowiłam pisać rzadziej ale za to wklejać więcej zdjęć a robię to dla moich rodziców a dziadków Mateuszka bo tęsknią za nim i wciąż się dopytują kiedy wstawię zdjęcia Mateuszka no a tym razem postanowiłam powklejać wspólne fotki z moim syneczkiem a więc już wiecie jak wyglądam:) Przyznaje że wrzucałam zdjęcia w nocy bo w dzień mam mało czasu na to, ale warto było poświęcić dwie godzinki w nocy bo wiem że te zdjęcia sprawią radość mojej rodzince i mam nadzieję że również wielu osobom, które do nas zaglądają
A co u nas a więc ostatnio źle się czułam bo dostałam miesiączkę pierwszą odkąd zaszłam w ciąże ( chociaż krwawienie to miałam dobre 6 tygodni po porodzie, ale liczy się pierwsza miesiączka) więc minął rok i już zdążyłam się przyzwyczaić żyć bez niej super było, ale nic co dobre nie trwa wiecznie, byłam ostatnio trochę osłabiona bo krwawienie miałam silne i zwijałam się z bólu tak mnie w dole brzucha bolało że ledwo łaziłam, ale dałam jakoś radę Mateuszek na szczęście był bardzo grzeczniutki. Także Już dziś czuję się lepiej a za kilka dni idziemy na szczepienie i do pediatry. A dni u nas wyglądają podobnie ale na szczęście mam czas dla męża a to dlatego że nauczyłam mojego syneczka spać w łóżeczku i on zasypia mi w moich ramionach między 10 a 11 (no bywa że o 12 wieczorem ) i śpi aż do 5 lub 6 rano wtedy wstaję karmię go a mąż akurat wstaje do pracy i małego biorę do siebie do łóżka i zasypiamy obydwoje (czasem ja wstaje aby coś porobić w domu) i tak się nauczył nasz synek spać sam tylko czasem wstaje do niego aby zobaczyć czy wszystko w porządku, a jak zapłacze włączam mu pozytywke i głaszcze czule albo troszkę ponoszę i przytulę. No i dzięki temu mamy z mężem czas dla siebie i choć czasem jestem padnięta to nawet cudownie jak jesteśmy razem tulimy się do siebie albo mąż mi robi relaksujący masaż i często sobie gadamy o minionym dniu i przez to jesteśmy obydwoje wypoczęci, i bardziej naładowani energią, no a mężuś jest ze mnie dumny że nauczyłam synka spać samemu bo dzięki temu mam czas dla niego:) Tak pozatym mój synek jest bardzo grzeczniutki ale za to energia go rozpiera i jak się bawi (przeważnie grzechotkami i swoimi łapkami) i jak gaworzy to nieraz kilka godzin potem pada zmęczony i jak zasypia w bujaczku to kładę Mateuszka do łóżeczka a jak zasypia w naszym łóżku to Mateuszka w nim zostawiam i do niego często zaglądam. Nasz syneczek jest bardzo kochany uśmiecha się cudnie i lubi jak go łaskoczemy wtedy tak głośno się śmieje że aż dusza się raduje:) Jestem bardzo ale to bardzo szczęśliwa bo mój Mateuszek daje mi wiele radości i energii do działania:) Ach cudownie być mamą.
Viola



























